·

Deus Ex w 2026 roku – seria, która nadal brzmi zaskakująco aktualnie

Cybernetyczne implanty.

Wielkie korporacje.

Prywatne firmy ochroniarskie.

Masowa inwigilacja.

Sztuczna inteligencja.

Ludzie kłócący się o to, gdzie kończy się medycyna, a zaczyna poprawianie człowieka.

Brzmi jak lista tematów z nowej gry science fiction?

Nie do końca.

Pierwszy Deus Ex ukazał się w 2000 roku.

I właśnie dlatego powrót do tej serii w 2026 roku jest tak ciekawy. Technologia oczywiście wygląda dziś inaczej niż wyobrażali ją sobie projektanci ćwierć wieku temu, ale pytania, które stawiają gry, wcale nie straciły znaczenia.

Seria nigdy nie była wyłącznie shooterem.

Możesz strzelać.

Możesz skradać się przez wentylację.

Możesz hakować systemy.

Możesz przekonać człowieka w rozmowie.

Możesz też spojrzeć na zamknięte drzwi, przejść trzy pokoje dalej, wejść przez dach i odkryć, że projektant poziomu od początku spodziewał się takiego pomysłu.

To właśnie Deus Ex.

Gra nie pyta tylko: „czy potrafisz pokonać przeciwnika?”.

Pyta: „jak chcesz rozwiązać problem?”.

Gry Deus Ex w kolejności premier

GraRokGłówny bohaterCharakter
Deus Ex2000JC DentonKlasyczny immersive sim RPG
Deus Ex: Invisible War2003Alex DBardziej uproszczona kontynuacja
Deus Ex: Human Revolution2011Adam JensenPrequel i nowy początek serii
Deus Ex: The Fall2013Ben SaxonPoboczna historia
Deus Ex: Mankind Divided2016Adam JensenBezpośrednia kontynuacja Human Revolution

Najłatwiej zauważyć, że seria ma dwie duże epoki.

Pierwsza zaczyna się od JC Dentona.

Druga skupia się na Adamie Jensenie.

Dla nowego gracza obie są interesujące, ale nie każdy musi koniecznie rozpoczynać od gry z 2000 roku.

Pierwszy Deus Ex był dziwny nawet w 2000 roku

Na pierwszy rzut oka wyglądał jak strzelanka FPP.

Problem w tym, że jeśli ktoś próbował grać w niego dokładnie jak w typowy shooter, szybko zauważał, że coś tu nie pasuje.

Celność zależała od umiejętności postaci.

Broń wymagała rozwoju.

Poziomy były duże.

Dialogów było mnóstwo.

Komputery można było hakować.

Drzwi można było otwierać na kilka sposobów.

NPC reagowali na decyzje.

To nie był zwykły FPS.

Deus Ex łączył RPG, skradankę, akcję, eksplorację i coś, co dziś nazywamy immersive sim.

Co właściwie oznacza immersive sim?

To określenie potrafi brzmieć trochę technicznie, ale pomysł jest prosty.

Gra daje zestaw systemów i pozwala używać ich na różne sposoby.

Masz dostać się do budynku.

Nie dostajesz jednej obowiązkowej drogi.

Możesz wejść głównym wejściem.

Możesz znaleźć kod.

Możesz zhakować terminal.

Możesz poszukać kanału wentylacyjnego.

Możesz ułożyć skrzynie i dostać się na wyższy poziom.

Możesz również uznać, że subtelność jest przereklamowana.

I zrobić wejście siłowe.

Swoboda jest ważniejsza niż wielkość mapy

Deus Ex nigdy nie potrzebował ogromnego open worldu.

Zamiast jednej gigantycznej mapy dostajemy bardziej zwarte lokacje.

Ale te miejsca są pełne alternatywnych dróg.

Drzwi prowadzą do pokoju.

Pokój ma szyb wentylacyjny.

Szyb prowadzi do magazynu.

W magazynie znajdujesz terminal, który wyłącza system ochrony.

Nagle zwykły budynek staje się małą logiczną układanką.

JC Denton stał się ikoną komputerowych RPG

Bohater pierwszej części jest agentem UNATCO wyposażonym w nanotechnologiczne augmentacje.

Na początku wykonuje misje antyterrorystyczne.

Bardzo szybko historia robi się jednak znacznie większa.

Spiski.

Korporacje.

Organizacje działające w cieniu.

Globalne zagrożenia.

Gra bierze praktycznie każdy klasyczny motyw teorii spiskowych i wrzuca go do jednego świata.

Normalnie taki miks powinien się rozpaść.

A jakoś działa.

Invisible War próbowało serię uprościć

Druga część ukazała się w 2003 roku.

Była bardziej dostępna.

I właśnie to stało się jej największym problemem w oczach wielu fanów.

Lokacje były mniejsze.

Część systemów uproszczono.

Uniwersalna amunicja ograniczała konieczność zarządzania różnymi typami nabojów.

Gra nadal miała wybory i alternatywne drogi, ale nie dawała dokładnie tego samego poczucia swobody co oryginał.

Dziś Invisible War jest trochę zapomnianym dzieckiem serii.

Nie oznacza to jednak, że jest pozbawione ciekawych pomysłów.

Human Revolution przywróciło Deus Ex do życia

Po kilku latach przerwy Eidos Montréal przygotowało grę, która miała trudne zadanie.

Musiała przypomnieć serię starym fanom.

I jednocześnie przekonać ludzi, którzy nigdy nie grali w oryginał.

Human Revolution ukazało się w 2011 roku.

Zamiast kontynuować historię JC Dentona, cofnęło akcję.

Głównym bohaterem został Adam Jensen.

Adam Jensen miał być ochroniarzem. Plan nie wyszedł

Jensen jest byłym funkcjonariuszem SWAT.

Pracuje jako szef ochrony Sarif Industries, firmy zajmującej się augmentacjami.

Na początku gry laboratorium zostaje zaatakowane.

Adam odnosi obrażenia, które normalnie byłyby śmiertelne.

Przeżywa dzięki rozbudowanym wszczepom cybernetycznym.

Problem?

Nie prosił o nie.

To właśnie tutaj pojawia się jeden z głównych tematów całej historii.

Co dzieje się z człowiekiem, kiedy technologia pozwala przebudować jego ciało prawie od podstaw?

Augmentacje nie są tylko elementem fabuły

Rozwój Adama bezpośrednio wpływa na sposób grania.

Możesz inwestować w hakowanie.

Możesz poprawiać skradanie.

Możesz wzmacniać ciało.

Możesz zwiększyć możliwości bojowe.

Możesz poprawić zdolności rozmowy.

Każdy build otwiera trochę inne możliwości.

Jak można grać Adamem Jensenem?

  • jako cichy infiltrator unikający walki,
  • jako haker przejmujący systemy bezpieczeństwa,
  • jako agresywny żołnierz korzystający z broni i augmentacji,
  • jako hybryda łącząca skradanie, rozmowy i walkę,
  • jako postać szukająca alternatywnych przejść i rozwiązująca problemy eksploracją.

To właśnie sprawia, że drugie przejście może wyglądać zupełnie inaczej.

Detroit i Hengsha nadal mają świetny klimat

Human Revolution ma charakterystyczną kolorystykę.

Czerń.

Złoto.

Ciepłe światło.

Futurystyczna architektura łączona z motywami renesansowymi.

Twórcy określali ten kierunek jako cyber-renesans.

Pomysł może brzmieć pretensjonalnie.

Na ekranie działa.

Świat Human Revolution jest łatwy do rozpoznania nawet na pojedynczym screenie.

Director’s Cut jest dziś najwygodniejszą wersją Human Revolution na PC

Wydanie Director’s Cut pojawiło się w 2013 roku.

Integruje zawartość The Missing Link z kampanią.

Poprawia również kilka elementów, w tym walki z bossami.

W oryginalnej wersji bossowie byli dużym problemem dla postaci nastawionych wyłącznie na skradanie.

Director’s Cut daje trochę więcej możliwości.

Na Steam ta wersja jest nadal dostępna i w 2026 roku wciąż zbiera bardzo dobre opinie użytkowników.

Dialogi nie są tylko przerwą pomiędzy misjami

Jednym z najlepszych elementów Human Revolution są społeczne starcia.

Czasami rozmowa działa praktycznie jak walka z bossem.

Musisz obserwować rozmówcę.

Rozumieć jego sposób myślenia.

Dobrać argument.

Nie zawsze istnieje jedna oczywista odpowiedź.

To dużo ciekawsze niż prosty test „Speech 80 – kliknij i wygraj”.

Pacifist run naprawdę ma sens

Deus Ex zachęca do myślenia o przemocy jako jednej z opcji, nie domyślnym rozwiązaniu.

Możesz ogłuszać przeciwników.

Omijać patrole.

Używać wentylacji.

Wyłączać kamery.

Przestawiać wieżyczki.

Wiele misji da się przejść bez zabijania.

Dla części graczy to wręcz osobne wyzwanie.

Ghost run jest jeszcze bardziej satysfakcjonujący

Nie chodzi tylko o brak zabójstw.

Chodzi o brak wykrycia.

Wchodzisz.

Robisz swoje.

Wychodzisz.

Nikt nawet nie wie, że tam byłeś.

Najlepsze lokacje serii są zaprojektowane właśnie tak, by umożliwiać taki styl.

Mankind Divided rozwija praktycznie wszystko

Deus Ex: Mankind Divided ukazało się 23 sierpnia 2016 roku.

Akcja toczy się dwa lata po Human Revolution.

Adam Jensen wraca.

Technicznie gra jest większa, bardziej szczegółowa i daje jeszcze więcej możliwości rozwoju postaci.

Najważniejszą lokacją jest Praga.

I właśnie ona jest jednym z najlepszych hubów w nowoczesnych immersive simach.

Praga jest mała na mapie, ale ogromna w szczegółach

To nie jest otwarty świat na wzór GTA.

Nie potrzebuje kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych.

Zamiast tego praktycznie każdy budynek może mieć coś interesującego.

Mieszkanie.

Komputer.

Ukrytą historię.

Alternatywne przejście.

Wentylację.

Piwnicę.

Dach.

Niepozorną skrzynkę elektryczną, która nagle staje się elementem planu infiltracji.

Mankind Divided opowiada o podzielonym społeczeństwie

Po wydarzeniach Human Revolution stosunek do ludzi z augmentacjami gwałtownie się pogorszył.

Osoby ulepszone mechanicznie są kontrolowane.

Segregowane.

Traktowane podejrzliwie.

Gra próbuje opowiedzieć o strachu, kontroli i społecznych konsekwencjach technologii.

Nie wszystkie analogie są subtelne.

Ale sam temat dobrze pasuje do świata Deus Ex.

Adam dostaje nowe augmentacje

Mankind Divided rozwija zestaw możliwości bohatera.

Pojawiają się eksperymentalne systemy.

Adam może między innymi korzystać z bardziej agresywnych narzędzi ofensywnych albo jeszcze mocniej rozwijać infiltrację.

Problem polega na tym, że aktywowanie nowych augmentacji początkowo wymaga zarządzania stabilnością systemu.

To daje ciekawe ograniczenie.

Nie można bezmyślnie włączyć wszystkiego naraz.

Najciekawsze style gry w Mankind Divided

  • pełne skradanie z niewidzialnością i cichym poruszaniem,
  • hakowanie kamer, robotów i systemów ochrony,
  • walka na dystans z modyfikowaną bronią,
  • agresywne augmentacje do walki bezpośredniej,
  • mieszany build oparty na eksploracji i rozmowach.

Gunplay jest lepszy niż w Human Revolution

To ważne dla osób, które nie chcą grać wyłącznie po cichu.

Broń jest przyjemniejsza.

Ruch bardziej płynny.

Osłony działają lepiej.

Strzelanie jest bardziej naturalne.

Deus Ex nadal nie jest czystym FPS-em, ale agresywny build nie wygląda już jak kara za zły wybór stylu.

Hakowanie może stać się osobną minigrą

System hakowania pokazuje sieć węzłów.

Trzeba przejmować kolejne elementy, zanim system ochrony dotrze do punktu startowego.

Im lepsze umiejętności Adama, tym większe możliwości.

Można przejmować kamery.

Otwierać drzwi.

Wyłączać alarmy.

Zdobywać informacje.

Jeśli ktoś lubi grać hakerem, całe poziomy wyglądają inaczej.

System osłon działa w trzeciej osobie

Choć podstawowa perspektywa jest pierwszoosobowa, przyklejenie się do osłony zmienia kamerę.

Dzięki temu łatwiej obserwować patrol i planować ruch.

Podobnie działa część animacji nokautów.

To nietypowe połączenie, ale seria Human Revolution i Mankind Divided wykorzystuje je bardzo naturalnie.

Mankind Divided ma polskie napisy

Wersja Steam oferuje polski interfejs i polskie napisy.

Pełny dubbing pozostaje dostępny w innych wspieranych językach, ale nie po polsku.

Przy grze z tak dużą ilością dialogów i wpisów tekstowych lokalizacja jest bardzo przydatna.

Wymagania PC są dziś naprawdę rozsądne

Gra z 2016 roku była kiedyś dość wymagająca.

W 2026 roku sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Minimalna konfiguracja Steam podaje Intel Core i3-2100, 8 GB RAM oraz GTX 660 lub Radeon HD 7870.

Rekomendowana konfiguracja to między innymi Core i7-3770K, 16 GB RAM i GTX 970 lub Radeon RX 480.

Potrzeba około 45-55 GB miejsca zależnie od zawartości. Steam przypomina również, że jego klient obsługuje dziś Windows 10 i nowsze systemy.

DLC do Mankind Divided – co warto przejść?

Gra dostała kilka dodatkowych misji.

Najbardziej rozbudowane są System Rift oraz A Criminal Past.

System Rift ponownie łączy Adama z Frankiem Pritchardem znanym z Human Revolution.

A Criminal Past opowiada historię wcześniejszej misji Jensena związanej z więzieniem dla osób z augmentacjami.

Jeśli podobała ci się podstawowa gra, szczególnie ten drugi dodatek warto sprawdzić.

Breach było ciekawym eksperymentem, ale nie sercem serii

Mankind Divided zawierało także Breach.

To bardziej zręcznościowy, cyfrowy tryb osadzony w wirtualnej rzeczywistości.

Gracz wykonuje krótsze wyzwania związane z infiltracją i zbieraniem danych.

Ma swój styl.

Ale jeśli interesuje cię głównie historia Adama, można spokojnie potraktować go jako dodatek.

Dlaczego zakończenie Mankind Divided nadal boli fanów?

Bo gra wygląda jak część większej historii.

Wątki rozwijają się.

Konspiracja robi się coraz większa.

Adam dociera do ważnego punktu.

I wtedy pojawiają się napisy.

Nie oznacza to, że kampania jest niedokończona w sensie technicznym.

Ale wyraźnie czuć, że planowano dalszy ciąg.

I właśnie dlatego brak kolejnej odsłony boli bardziej niż w wielu innych seriach.

Co stało się z kolejnym Deus Ex?

Przez lata pojawiały się pytania o powrót marki.

W styczniu 2024 roku Bloomberg podał, że Embracer anulował nieogłoszoną grę Deus Ex rozwijaną przez około dwa lata.

Projekt miał wejść w pełną produkcję w 2024 roku.

Po anulowaniu Eidos Montréal miało skoncentrować się na innych pracach.

Stan na październik 2026 roku jest więc mało romantyczny.

Nie ma oficjalnie zapowiedzianej nowej dużej gry Deus Ex.

Fani nadal czekają.

Czy seria jest martwa?

To za mocne słowo.

Marka nadal istnieje.

Starsze gry pozostają w sprzedaży.

Deus Ex nadal ma rozpoznawalność i społeczność.

Ale nie ma obecnie zapowiedzianej kolejnej odsłony.

Najbezpieczniej powiedzieć, że seria znajduje się w długiej przerwie.

Od której części najlepiej zacząć?

Jeśli zależy ci na…Najlepszy start
Historii całej seriiDeus Ex z 2000 roku
Nowocześniejszej grafice i sterowaniuHuman Revolution – Director’s Cut
Najbardziej dopracowanej mechaniceMankind Divided
Historii Adama JensenaHuman Revolution, potem Mankind Divided
Klasycznych immersive simachDeus Ex z 2000 roku

Dla większości nowych osób Human Revolution jest prawdopodobnie najlepszym kompromisem.

Jest wystarczająco współczesne, by nie odstraszać starym interfejsem.

A jednocześnie dobrze pokazuje, dlaczego ludzie lubią Deus Ex.

Czy pierwszy Deus Ex nadal jest grywalny?

Tak, jeśli tolerujesz stare gry PC.

Trzeba zaakceptować wiek grafiki.

Sterowanie jest mniej wygodne.

Strzelanie na początku potrafi wyglądać dziwnie, ponieważ statystyki bohatera mocno wpływają na celność.

Ale projekt poziomów nadal potrafi zawstydzić dużo nowsze gry.

Jeśli ktoś lubi swobodę i eksperymentowanie, może bardzo szybko zapomnieć o grafice.

Deus Ex czy Cyberpunk 2077?

Porównanie jest naturalne.

Obie serie mają augmentacje.

Korporacje.

Cyberpunkowe miasta.

Strzelanie.

Hakowanie.

Ale skala i filozofia są inne.

Cyberpunk 2077 daje ogromne Night City.

Samochody.

Duży otwarty świat.

Bardziej filmową narrację.

Deus Ex daje mniejsze miejsca, ale zazwyczaj więcej sposobów wejścia do konkretnego budynku.

Jedna gra stawia mocniej na świat.

Druga na systemową swobodę w małej przestrzeni.

Deus Ex czy Dishonored?

Tutaj podobieństwo mechaniczne jest jeszcze większe.

Obie serie zachęcają do eksploracji.

Obie mają alternatywne drogi.

Obie pozwalają skradać się lub walczyć.

Dishonored jest bardziej fantastyczne i oparte na magicznych zdolnościach.

Deus Ex mocniej stawia na technologię, dialogi, RPG i politykę korporacyjną.

Dlaczego Deus Ex nadal ma znaczenie?

Bo wiele współczesnych gier mówi graczowi, dokąd dokładnie ma iść.

Znacznik.

Linia na minimapie.

Podświetlone drzwi.

Deus Ex często daje po prostu cel.

Dostań się do środka.

Resztę wymyśl.

To bardzo prosta różnica.

A daje zupełnie inne poczucie rozgrywki.

Największe zalety serii

  • wiele sposobów rozwiązywania tych samych problemów,
  • świetnie zaprojektowane, gęste poziomy,
  • rozwój postaci realnie zmieniający styl gry,
  • mocny cyberpunkowy klimat,
  • dialogi, frakcje i wybory,
  • duża wartość ponownego przechodzenia.

Co może przeszkadzać nowemu graczowi?

Pierwsza gra jest już bardzo stara.

Invisible War ma sporo uproszczeń.

Human Revolution momentami pokazuje swój wiek.

Mankind Divided kończy się wcześniej, niż wielu graczy by chciało.

A brak nowej części oznacza, że pewne pytania fabularne nadal nie dostały pełnego rozwinięcia.

To nie jest idealna sytuacja.

Ale jako zestaw samodzielnych gier seria nadal broni się bardzo dobrze.

FAQ – Deus Ex

Jaka jest najnowsza gra Deus Ex?

Najnowszą dużą częścią serii pozostaje Deus Ex: Mankind Divided z 2016 roku. Gra skupia się na Adamie Jensenie i kontynuuje historię Human Revolution.

Czy powstaje nowy Deus Ex?

Na 2 października 2026 roku nowa duża gra Deus Ex nie została oficjalnie zapowiedziana. Nieogłoszony projekt Eidos Montréal został według Bloomberga anulowany w 2024 roku.

Od której gry Deus Ex najlepiej zacząć?

Dla nowego gracza dobrym początkiem jest Human Revolution – Director’s Cut. Jeśli nie przeszkadzają ci stare gry, oryginalny Deus Ex z 2000 roku nadal jest świetnym wyborem.

Czy trzeba zagrać w Human Revolution przed Mankind Divided?

Nie jest to absolutnie konieczne, ale zdecydowanie warto. Mankind Divided bezpośrednio kontynuuje historię Adama Jensena i wydarzenia z poprzedniej gry.

Czy Deus Ex to shooter czy RPG?

Jedno i drugie, ale najtrafniej opisać serię jako immersive sim z elementami RPG, skradanki i strzelanki. Gra daje wiele sposobów rozwiązywania zadań.

Czy Deus Ex: Mankind Divided ma polski język?

Tak. Wersja Steam oferuje polski interfejs i napisy, ale bez pełnego polskiego dubbingu.

Czy warto grać w Deus Ex w 2026 roku?

Tak. Human Revolution i Mankind Divided nadal oferują świetny cyberpunkowy klimat i swobodę, której brakuje wielu nowszym grom. Oryginał również nadal warto sprawdzić, jeśli akceptujesz starszą oprawę.

Deus Ex nadal wygrywa jedną rzeczą: ufa graczowi

To chyba najlepszy sposób, by opisać tę serię.

Deus Ex ufa, że coś wymyślisz.

Nie zawsze mówi, gdzie jest najlepsza droga.

Nie zawsze daje idealną odpowiedź w dialogu.

Nie zawsze każe walczyć.

Czasem wejście znajduje się na dachu.

Czasem hasło jest zapisane w mailu pracownika, który kompletnie nie przestrzega zasad bezpieczeństwa.

Czasem najlepszą bronią jest rozmowa.

A czasem po dwudziestu minutach cichej infiltracji wszystko idzie źle i nagle stoisz w korytarzu z karabinem, trzema przeciwnikami i bardzo słabym planem.

To też jest część zabawy.

Human Revolution nadal działa dzięki Adamowi Jensenowi, świetnej stylistyce i bardzo dobrym poziomom.

Mankind Divided rozwija praktycznie każdy mechaniczny element i oferuje Pragę, którą naprawdę warto eksplorować centymetr po centymetrze.

Pierwszy Deus Ex pozostaje natomiast jednym z najważniejszych przykładów gry, która zamiast budować ogromny świat, buduje ogromną liczbę możliwości.

Największy problem serii w 2026 roku nie dotyczy więc jakości tych gier.

Dotyczy tego, że od Mankind Divided minęło już dziesięć lat.

Historia Adama wciąż prosi się o dalszy ciąg.

Nieogłoszony projekt został anulowany.

A oficjalnej nowej odsłony nadal nie ma.

Może wróci za kilka lat.

Może trzeba będzie czekać jeszcze dłużej.

Ale starsze gry nigdzie nie zniknęły.

I paradoksalnie właśnie dziś widać wyraźniej, jak nietypowy był Deus Ex.

W epoce gigantycznych map seria potrafi zrobić ciekawsze dziesięć minut rozgrywki w jednym biurowcu niż niektóre gry na całej swojej mapie.

Jeśli więc Deus Ex od dawna siedzi gdzieś na liście „kiedyś zagram”, 2026 rok jest całkiem dobrym momentem.

Tylko nie zakładaj, że główne drzwi są jedyną drogą.

W tej serii prawie nigdy nie są.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *